biuro rachunkowe bochnia biuro rachunkowe kraków Księgowość Doradca podatkowy Kraków biuro doradcy podatkowego

Aktualności

Podatki

Od 1 stycznia 2015 roku zmienił się art. 27f ustawy o PIT, w którym...

Kadry / ZUS

Obowiązkowa dokumentacja BHP Szkolenie wstępne BHP Szkolenie okresowe...

Wypełnij formularz lub zadzwoń
podaj interesujący Cię temat
rozmowy.

14 614 99 20, fax 14 612 51 05

biuro rachunkowe Kraków Bochnia Biuro rachunkowe Kraków biuro doradcy podatkowego biuro-mp, Małgorzata Piszczek biuro rachunkowe Bochnia

Aktualności Podatkowe

Wróć

Wrzesień 2013


MF ostrzega przed fałszywymi e-mailami z logiem Administracji Podatkowej

 Na skrzynki podatników napływają informacje o zwrocie podatku dochodowego za ubiegły rok w kwocie 370 zł. Zawierają również prośbę o wypełnienie załączonego formularza. Widnieje w nich logo Administracji Podatkowej, są napisane niepoprawną polszczyzną. Ani Ministerstwo Finansów ani organy podległe, tj. urzędy skarbowe, nie są autorami tych informacji. Fiskus nie korzysta z takiej formy informowania podatnika o zwrocie nadpłaty. Jak podaje resort finansów, forma informacji wskazuje, że została ona sporządzona przez osobę niewładającą poprawnie językiem polskim i ma na celu wyłudzenie od adresatów e-maili ich danych poprzez próbę przekierowania użytkownika internetu do podrobionej strony WWW (tzw. phishing). Ministerstwo Finansów rozważa możliwość złożenia doniesienia do prokuratury o popełnieniu przestępstwa.

Źródło: www.mf.gov.pl

Opisy na paragonach – sprzeczne informacje

Przedsiębiorcy nadal nie mogą być pewni, jak dokładny musi być opis towarów na wydrukach z kasy fiskalnej. Interpretacje fiskusa w indywidualnych sprawach różnią się od wydanych przez ten sam organ wyjaśnień. Te ostatnie formalnie nie mają jednak mocy ochronnej. Chodzi o obowiązek umieszczania na paragonie fiskalnym nazwy towaru lub usługi pozwalającej na jednoznaczną ich identyfikację, wprowadzony od 1 kwietnia 2013 r. rozporządzeniem ministra finansów z 14 marca 2013 r. w sprawie kas rejestrujących.

Zgodnie z treścią wyjaśnień wydanych przez Resort Finansów jedynie wtedy, gdy wśród produktów z danego asortymentu, np. pomidorów, występują takie, które są różnie opodatkowane, na paragonie trzeba je opisać z dodatkowym oznaczeniem. Przedsiębiorcy pytali, czy żeby spełnić warunek jednoznacznej identyfikowalności, np. sweterka, na paragonie trzeba dopisać jego producenta czy kolor. Ministerstwo kategorycznie odpowiedziało, że nie. W wyjaśnieniach czytamy, że podatnik powinien użyć oznaczenia nazw towarów i usług do oferowanego asortymentu tak, aby do użytej nazwy towaru i usługi możliwe było przyporządkowanie odpowiedniej stawki VAT i aby użyta nazwa była zgodna z będącym przedmiotem obrotu towarem czy usługą. Nowy wymóg jednoznaczności wyłącza jedynie możliwość stosowania nazw grup towarów. Przedsiębiorcy nie mogą już posługiwać się takimi określeniami, jak warzywa/ owoce, pieczywo, nabiał, napoje alkoholowe. Ich miejsce na wydrukach z kas fiskalnych muszą zająć nazwy, np. pomidory, jabłka ( zamiast grupy warzywa/ owoce), chleb, bułka ( zamiast pieczywo), ser żółty, mleko ( zamiast nabiał), piwo, wino, wódka ( w grupie napoje alkoholowe). Sposób jednoznacznego identyfikowania towarów i usług jest związany z asortymentem – czytamy dalej w wyjaśnieniu. W wypadku sprzedaży jednej ( lub kilku) odmian pomidorów wystarczy zaprogramować w kasie nazwę, np. pomidor. Jedną nazwę można stosować nawet wówczas, gdy towary są oferowane po różnych cenach. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy podatnik ma w ofercie towary z różnymi stawkami VAT, np. pomidory ( suszone) - objęte 8-proc. Stawką oraz pomidory na gałązce - objęte stawką 5 proc. Tu konieczne będzie dodatkowe oznaczenie. W wypadku usług, na które składa się wiele czynności, można wykorzystywać nazewnictwo z cennika.  Co prawda minister finansów wskazał, że nie wyklucza stosowania przez podatników nazewnictwa zapewniającego bardziej szczegółowe rozróżnienie towarów, ale rozbudowane nazewnictwo (np. w wypadku mleka obejmujące producenta, objętość, zawartość tłuszczu itp.) ma dla podatników charakter fakultatywny.

Z drugiej strony w interpretacji wydanej kilka dni wcześniej na wniosek podatnika handlującego wędliną fiskus wyjaśnia, że jeżeli sprzedaje on różne towary należące do określonego rodzaju, przy czym mają one różną cenę, to po winien oddzielnie je identyfikować ( nr IPTPP4/443-282/13-4/JM).  - Jeżeli wszystkie towary np. z kategorii „kiełbasa" będą w takiej samej cenie, to taka nazwa tej kategorii towarów będzie dawała możliwość identyfikacji towaru, jego ceny, stawki podatku. Jeżeli jednak w danej kategorii występuje zróżnicowanie ceny np. ze względu na producenta lub według innych kryteriów, to stosowanie ogólnej nazwy, np. „kiełbasa", nie wypełni przesłanki jednoznacznej identyfikacji towaru. Podobną odpowiedź wcześniej otrzymał sprzedawca butów ( nr IPTPP4/ 443-242/13-4/BM).

Źródło: Rzeczpospolita

Ulga internetowa za 2013 rok: jak liczyć dwa lata korzystania z internetu?

Od 2013 r. obowiązuje zasada, w myśl której z ulgi internetowej korzystać można wyłącznie w kolejno po sobie następujących dwóch latach podatkowych, jeżeli w okresie poprzedzającym te lata podatnik nie korzystał z tego odliczenia. 

Powyższa zasada wskazuje, że podatnik musi liczyć lata, w których ulgę rozlicza. Co więcej, nie może między tymi latami zrobić „przerwy”, gdyż pozbawi go ona możliwości skorzystania z ulgi za drugi z dwóch lat. 

Przykład

Podatnik korzysta z ulgi za 2013 r. po raz pierwszy. W 2014 r. rezygnuje z Internetu lub nie rozlicza ulgi korzystając z sieci. W 2015 chciałby ponownie korzystać z ulgi na korzystanie z sieci. Ulga za ten rok nie będzie mu już przysługiwała.  

Z kolei podatnicy, którzy w zeznaniu za rok 2012 (składanym w roku 2013) rozliczali wydatek po raz pierwszy, prawo do ulgi internetowej przysługuje po raz ostatni w rozliczeniu za rok 2013 (w deklaracji składanej w roku 2014). Podatnicy, którzy z odliczenia korzystali wcześniej, nie mają możliwości uwzględnienia ulgi. 

Przykład

Podatnik w 2010 i 2011 r. korzystał z odliczenia za Internet. Teraz w 2013 r. chciałby ponownie korzystać z odliczenia. Prawo do ulgi mu nie przysługuje. 

Prawo do ulgi przepadnie również w przypadku, gdy po skorzystaniu z ulgi po raz pierwszy podatnik nie uzyska żadnych przychodów i nie musi rozliczać się z organem skarbowym. 

Przykład

Podatnik w 2012 r. posiadał umowę o pracę i odliczył 760 zł za internet. Z dniem 1 grudnia 2012 r. rozwiązał umowę o pracę i przez cały 2013 r. nie pracował i nie posiada żadnych przychodów. W 2014 r. podjął nową pracę i chce rozliczać wydatki na internet. Ulga nie będzie mu przysługiwać.   

Ulga nie przepada natomiast, gdy podatnik korzysta z internetu nie rozliczając tego wydatku jako ulgi podatkowej. W takim przypadku pierwszym z dwóch lat, w których prawo do ulgi będzie przysługiwało będzie rok, za który podatnik wykaże wydatek w deklaracji podatkowej i będzie korzystał z odliczenia. 

Przykład

Podatnik od 2008 r. posiada przyłącze internetowe, regularnie płaci za Internet. W 2015 r. podatnik podejmuje decyzję o tym, by skorzystać z ulgi. Prawo do ulgi przysługuje mu przez rok 2015 i 2016.