biuro rachunkowe bochnia biuro rachunkowe kraków Księgowość Doradca podatkowy Kraków biuro doradcy podatkowego

Aktualności

Podatki

Od 1 stycznia 2015 roku zmienił się art. 27f ustawy o PIT, w którym...

Kadry / ZUS

Obowiązkowa dokumentacja BHP Szkolenie wstępne BHP Szkolenie okresowe...

Wypełnij formularz lub zadzwoń
podaj interesujący Cię temat
rozmowy.

14 614 99 20, fax 14 612 51 05

biuro rachunkowe Kraków Bochnia Biuro rachunkowe Kraków biuro doradcy podatkowego biuro-mp, Małgorzata Piszczek biuro rachunkowe Bochnia

Aktualności Podatkowe

Wróć

Lipiec 2014


Kłopoty firm transportowych po wyroku SN

W jednym z ostatnich wyroków Sąd Najwyższy stwierdził, że kierowcy jeżdżący tirami mają prawo domagać się ryczałtów w wysokości nawet 50 euro za każdy nocleg w kabinie na trasie
w Anglii. W wypadku wielu etatowych kierowców skumulowane roszczenia wobec pracodawcy
z ostatnich trzech lat oznaczają wypłatę dodatkowych 50-80 tys. zł.  Korzystne dla kierowców orzeczenie SN stanowi prawdziwy problem dla kilkudziesięciu tysięcy naszych firm transportowych, które do tej pory z powodzeniem konkurowały na unijnym rynku usług przewozowych. Przez sądy przechodzi obecnie fala roszczeń kierowców o wypłatę tych ryczałtów. To owoc działalności tzw. kancelarii parkingowych, czyli wyspecjalizowanych prawników, którzy na parkingach właśnie namawiają kierowców do składania takich pozwów. SN nie pozostawił wątpliwości, że obecne kłopoty firm transportowych zostały spowodowane przez zbyt ogólną nowelizację ustawy o czasie pracy kierowców z 2010 r. Zawarte w niej stwierdzenie, że każdy wyjazd zagraniczny jest traktowany jako podróż służbowa, daje kierowcom prawo do wszelkich świadczeń przewidzianych w polskich przepisach. Skoro nie zawierają one w tym zakresie żadnych ograniczeń, to kierowcy mają prawo do ryczałtu za nocleg w kabinie. Zgodnie z naszymi przepisami przysługuje on, jeśli kierowca nie korzystał z noclegu w obiekcie świadczącym usługi hotelarskie.

 Źródło: Rzeczpospolita

Opracowała: J. Żelazny

Surowe kary dla nieuczciwych przedsiębiorców ubiegających się o kredyt

Przedsiębiorcy starający się o uzyskanie kredytu, pożyczki czy zdobycie zamówienia publicznego muszą przedstawić wiele dokumentów, w tym m. in. potwierdzających kondycję finansową firmy. Przedstawienie dokumentów, które nawet w niewielkim stopniu są niezgodne
z rzeczywistością, może narazić ich na surową odpowiedzialność karną za tzw. przestępstwo oszustwa kredytowego. Kluczowe znaczenie ma tu treść art. 297 § 1 kodeksu karnego, który mówi, że kto
w celu uzyskania różnego rodzaju wsparcia finansowego, np. kredytu, pożyczki pieniężnej, poręczenia, gwarancji, dotacji czy subwencji, instrumentu finansowego albo zamówienia publicznego przedkłada podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument lub też nierzetelne, pisemne oświadczenie dotyczącego okoliczności mającej istotne znaczenie dla uzyskania wsparcia finansowego, instrumentu płatniczego lub zamówienia, popełnia przestępstwo. Grozi za nie od trzech miesięcy nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawcą przestępstwa z art. 297 § 1 kodeksu karnego może być każdy, kto przedkłada nieprawdziwe czy nierzetelne dokumenty lub oświadczenia. Jest to bowiem przestępstwo powszechne. Do odpowiedzialności karnej za ten czyn może być pociągnięty także zwykły pracownik, który przedłożył takie oświadczenia czy dokumenty w banku czy innej instytucji udzielającej wsparcia finansowego lub dysponującej środkami publicznymi. Ważne jednak, by udowodnić sprawcy, że działał on z zamiarem kierunkowym, czyli przyświecał mu cel uzyskania dla siebie lub kogoś innego jednego ze świadczeń wymienionych w tym przepisie. Przestępstwo to kwalifikuje się jako tzw. formalne. Oznacza to, że do jego popełnienia nie jest potrzebne wystąpienie jakiegokolwiek skutku. Nie jest ważne, czy wystąpił określony skutek
w postaci uzyskania kredytu, pożyczki czy wygrania przetargu publicznego. Dla bytu tego przestępstwa nie jest też ważne, czy bank czy inna jednostka poniosły szkodę majątkową. 

Źródło: Rzeczpospolita

Opracowała: J. Żelazny

Wpłaty na fundusz szkoleniowy – zmiany

27 maja 2014 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która zlikwidowała sposób na optymalizację podatkową, polegającą na zaliczaniu od razu do kosztów podatkowych kwot wpłaconych na fundusz szkoleniowy. Do tej pory przedsiębiorcy mogli utworzyć fundusz szkoleniowy i przekazać na niego pieniądze (najlepiej na wyodrębniony rachunek bankowy). Przekazane kwoty stanowiły koszt uzyskania przychodu, nawet jeśli nie były przeznaczone na konkretne studia czy kurs dla pracowników. 

Co w sytuacji, gdy pieniędzy z funduszu nie udało się wydać na szkolenie? Trzeba było wykazać przychód. Firmy miały jednak sporo czasu na zadysponowanie zebranymi kwotami. Z przepisów wynikało, że przychodem są środki funduszu niewykorzystane w roku, w którym zostały do niego wpłacone, bądź w następnym. Jeśli więc firma wpłaciła pieniądze na fundusz w styczniu ( i odliczyła koszty), przychód musiała opodatkować dopiero w grudniu następnego roku. Ta zasada nadal będzie obowiązywać, mimo likwidacji możliwości zaliczania wpłat na fundusz do kosztów. Tak więc firmy, które przed 27 maja skorzystały z tego rozwiązania, będą musiały wykazać przychód, gdy: 

  • nie wykorzystały środków w roku zaliczenia ich do kosztów bądź następnym,

  • wykorzystały zgromadzone kwoty na inne cele,

  • zlikwidowały fundusz 

Źródło: Rzeczpospolita

Opracowała: J. Żelazny

Opodatkowanie odsetek od lokat przedsiębiorców

W dominującej opinii organów podatkowych i sądów administracyjnych, lokaty terminowe nie są rachunkami związanymi z działalnością gospodarczą. W konsekwencji, odsetki od pieniędzy zamrożonych na lokacie są przychodem z kapitałów pieniężnych, a nie z działalności gospodarczej. Oznacza to niekorzystne skutki podatkowe. Artykuł 14 ust. 2 pkt 5 ustawy o PIT stanowi, że przychodem z działalności gospodarczej są odsetki od środków na rachunkach bankowych utrzymywanych w związku z wykonywaną działalnością. W przypadku braku takiego związku zostaną one opodatkowane 19-proc. zryczałtowanym podatkiem dochodowym od kapitałów pieniężnych,
o którym mowa w art. 30a ustawy o PIT. Przedsiębiorca musi zapłacić 19-proc. podatek dochodowy bez uwzględnienia kosztów uzyskania przychodu. Możliwa jest też sytuacja, kiedy firma ma stratę,
a musi zapłacić podatek dochodowy od odsetek, gdyż nie można ich połączyć np. ze stratą
z działalności gospodarczej. Sądy administracyjne i organy podatkowe za rachunki bankowe związane z wykonywaną działalnością gospodarczą uznają takie rachunki, za pośrednictwem których przyjmowane są i z których realizowane są płatności firmy. Natomiast wolne środki pieniężne na lokatach bankowych nie stanowią środków pieniężnych związanych z wykonywaną działalnością. Potwierdza to wiele wyroków wydanych w ostatnich latach przez NSA. Zdaniem NSA, depozyt umieszczony na rachunku jest przez określony czas nienaruszalny, a więc w tym czasie nie służy wykonywanej działalności przedsiębiorcy, lecz bankowi, dla którego stanowi swoistą formę pożyczki w zamian za wyższe oprocentowanie. Istotne dla rozpoznania lokaty jest to, czy przedsiębiorca zrzeka się na określony w umowie czas prawa do dysponowania swoimi pieniędzmi w zamian za wyższe niż poza lokatą odsetki.

Pewną furtką może okazać się lokowanie pieniędzy na rachunkach pomocniczych. Wyrokiem z 29 stycznia 2014 r. WSA w Warszawie ( VIII SA/ Wa 683/ 13)uznał, że odsetki od środków na rachunku pomocniczym przedsiębiorcy są przychodem z działalności gospodarczej. Tym, co odróżnia rachunek bieżący od rachunku pomocniczego, jest zakres jego wykorzystywania. Rachunki bieżące służą do codziennego regulowania należności, podczas gdy rachunki pomocnicze zwykle mają charakter wyspecjalizowany, służąc do regulowania należności określonego rodzaju ( np. na rzecz danego klienta). Zdaniem sądów, rachunek pomocniczy może być zatem takim samym rachunkiem,
w rozumieniu art. 725 k. c., jak rachunek bieżący. Zakładając, że zostanie utrzymana interpretacja przepisów wynikająca z ostatnich wyroków, możliwe jest wprowadzenie do rachunków pomocniczych konstrukcji podobnej do lokaty bankowej bez ryzyka opodatkowania odsetek według zasad dla lokat.

 Źródło: Rzeczpospolita

Opracowała: J. Żelazny

Niezatwierdzone sprawozdanie też trzeba złożyć w sądzie

Artykuł 231 kodeksu spółek handlowych wskazuje, że zwyczajne zgromadzenie wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinno odbyć się w terminie sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego. W trakcie obrad zgromadzenie powinno rozpatrzyć i zatwierdzić sprawozdanie zarządu z działalności spółki oraz sprawozdanie finansowe za ubiegły rok obrotowy, podjąć uchwałę o podziale zysku albo pokryciu straty (jeżeli sprawy te nie zostały wyłączone spod kompetencji zgromadzenia wspólników) oraz udzielić członkom organów spółki absolutorium
z wykonania przez nich obowiązków. Przepisy ustawy o rachunkowości także nakazują zatwierdzenie sprawozdania finansowego nie później niż sześć miesięcy od dnia bilansowego ( art. 53 ust. 1 ustawy o rachunkowości). Nawet jeśli termin zatwierdzenia sprawozdania nie zostanie dotrzymany, spółki powinny pamiętać, że nie zwalnia ich to z obowiązku złożenia kompletu dokumentów do właściwego rejestru sądowego. Zgodnie bowiem z art. 69 ust. 2 ustawy o rachunkowości jeżeli sprawozdanie finansowe nie zostało zatwierdzone w ciągu sześciu miesięcy od dnia bilansowego, to należy je złożyć w rejestrze sądowym dwukrotnie:

w ciągu 15 dni po tym terminie, a także

15 dni po jego zatwierdzeniu wraz z wymaganymi dokumentami.

 

Źródło: Rzeczpospolita

Opracowała: J. Żelazny